Czego lepiej NIE łączyć ?

Ciąg dalszy tematu. Czegoż nie łączyć z kolei ? Sprawdzałam w wielu księgach i znalazłam produkty, które źle na siebie wpływają:

  • chipsy i cola – chyba nie muszę komentować, w sumie nie wiem dlaczego zaliczyłam to do jedzenia….
  • jajka i ziemniaki- wielu z Was pewnie teraz zaskoczyłam. Ha! Sadzone jajeczka z ziemniakami i zsiadłym mleczkiem mmmmm….. ano widzicie moi Drodzy, kartofle mają w sobie szczawiany, które hamują przyswajanie bardzo ważnych składników odżywczych: wapnia oraz jajek. Szkoda.
  • miód i gorąca herbata – wrzątek zmniejsza działanie (uwaga trudne słowa !) diastaz i inwertaz. Cytryna z miodkiem tylko w letniej wodzie!
  • ogórek i pomidor- niestety, ogóreczki zawierają enzymy które „niszczą” witaminę C zawartą w pomidorach. Ponoć całkiem dobrym sposobem na to jest wrzucenie ogórka do sałatki tuz przed podaniem lub polanie sosem winegret.

 Trzymajcie się Skarby!mozarella

 

 

 

 

 

 

 

 

[zdjęcie: Pinterest]

Reklamy

Łączenie jedzonka:)

pomidory [zdjęcie: whiteonricecouple.com]

Na chwilę odchodzę od moich ukochanych ziółek (wyjątkowo). Wnusia  spytała mnie, dlaczego rybę kropi się cytryną. Dla mnie, była to oczywista odpowiedź:  produkty odżywcze rybki szybciej się wchłaniają dzięki wit. C …no i dla wielu jest to sposób na „zabicie” smaku. Zaczęłam zastanawiać się czy jest więcej sposobów na tworzenie dobrych i złych reakcji  w jedzeniu?  Wczoraj testowane i sprawdzane, dla niektórych oczywiste, dla nie których coś nowego:) Kilka przykładów Babci Zofii:

  • oliwa i pomidory – owoce wyzwalają flawonole, które chronią przed chorobami serca i przeciwdziałają infekcjom. Przy dodaniu oliwy, organizm wchłania nawet 50 % wiecej tych składników.
  • szpinak i grejpfrut – co ciekawe, reakcja tego cytrusa ze szpinakiem jest efektywniejsza niż z cytryną! Powoduje lepsze wchłanianie żelaza.
  • brokuły i cytryna– w przypadku tego warzywa to cytryna jest skuteczniejsza. Wit. C pozwala wchłonąć masę magnezu i żelaza do naszego układu odpornościowego.
  • łosoś i brokuły – brokuły wydzielają przeciwutleniacz (nie pamiętam jak się nazywał! :)), który z połączeniem selenu zawartego w rybach, zapobiega starzeniu się skóry. Omomomom 🙂
  • siemię i sos sojowy – uwaga będą mądre wyrazy: izoflawony i lignany (ufff) zawarte w tych produktach powstrzymują rozwój komórek rakowych (!) i dają ukojenie naszym żyłom:)

A czego NIE ŁĄCZYĆ ? To później….

Bez mleka też da radę

Całe życie na krowim mleku. Kiedyś, pachnące i ciepłe prosto od krasuli. Teraz, no…z kartonika:) Ja, Zofia postanowiłam coś zmienić i sprawdziłam jak smakują odpowiedniki mleka. O to wyniki Złotka!

  • mleko sojowe – przyznam, że ze wszystkich napojów w smaku najbardziej podobne do mleka „muciek„:) Ma tyle samo protein,dyniowe ciastka z vaniliowa glazura ale obniża poziom złego cholesterolu. Piłam też z dodatkiem wanilii na gorąco, świetne do kawy oraz do zup i sosów.
  • mleko owsiane – byłam bardzo ciekawa tego napoju. Ma podobną ilość wapnia co mleko krowie. Tak sobie myślę, że jak ktoś jest uczulony na gluten to to jest zły pomysł…Bardzo dobrze sprawdziło się do wypieków ciasteczek oraz potraw codziennych/obiadowych.
  • mleko kokosowe – lekko kremowy i słodki. Jest dość tłusty, więc polecam używać z umiarem. Korzystnie wpływa na skórę i układ odpornościowy. Piłam w drinku z likierem Malibu, ale wnuczka mówiła, że mleko kokosowe też dobrze zagęszcza potrawy i sosy.
  • mleko migdałowema najmniej kalorii ze wszystkich opisywanych. Dobrze je pić zimą i latem, gdyż chroni skórę przed UV. W migdałach jest sporo zdrowotnej dla skóry witaminy E.
  • mleko ryżowe Witaminy D i B. Dużo węglowodanów, ale bez glutenu:) Polecane do ciast i deserów.
  • mleko z orzechów laskowychmoje ulubione! Uwielbiam dodawać do owsianki. Mój mężulek nie cierpi eksperymentowania, ale nawet On dał się przekonać. Do deserów tylko to mleko:)

Klątwa ziemniaka

Obrazek

[zdjęcie:Pinterest]

  Jakiś czas temu napisałam na swoim FB, (https://www.facebook.com/GrandmaZofia) że moja wnuczka nie je ziemniaków!! Jak się okazało, moda „na brak kartofli w diecie” trwa już od wielu wielu lat. Uraz do tego warzywa spowodowany jest dużą ilością węglowodanów. Co ponoć TUCZY…… OOOOLAA BOOOOGA! To by się babka uśmiała:D

  Oczywiście, jeśli usmażymy sobie ziemniaczki na tłuszczyku to nic dziwnego, że tyjemy:) Zapomina się, a NAWET NIE WIE że ziemniaki są źródłem witaminy C i potasu oraz zawierają sporą ilość błonnika. Jednym babcinym tchem: Ziemniak posiada wszystkie podstawowe składniki odżywcze, które wspomagają prawidłową dietę.

Oczywiście, moje Drogie najlepiej warzywa piec lub ugotować (nie przegotować). Smażenie niestety zwiększa kaloryczność.

Mój Apel: NIE REZYGNUJCIE Z ZIEMNIAKÓW! 🙂

P.S Wpis Specjalnie dla Ciebie wnuczko :*