Moc rumianku

Z różnych przyczyn miewamy bóle brzucha. Gdy byłam dzieckiem, często dokuczały mi skurcze. Zasadniczo, Robaczki moje, w dzisiejszych czasach „pochłaniamy” każdy posiłek . Przez to „kopa” dostaje cały układ pokarmowy, a szczególnie żołądek. Nie wierzycie? Stres i połykanie jedzenia to praktycznie gotowy przepis na zapalenia, zgagę, nadkwaśność, a nawet wrzody!

rumianekPamiętam pewien sposób, który pomagał na wszelkie dolegliwości brzuszka. Na prawdę polecam (nawet tym z Was, którzy cierpią na wrzody):

Wypić z rana (od razu gdy wstaniesz) zaparzony kubek (200-250ml) rumianku i….ponownie położyć się do łóżka. Przeleżeć na prawym boczku 5 min, następnie na plecach 5 min, lewy boczek 5 min, a na końcu na brzuchu, również 5 min. W ten sposób napój „rozlewa się” po ściankach żołądka. Sposób oczywiście pomaga o każdej porze dnia. Stosowanie się do tej metody o poranku, pozwala zniwelować (znane osobom cierpiącym na ból brzucha) mdłościom i uciskom żołądka. Mogę obiecać, że w przypadku silnych dolegliwości, sposób ten zmniejsza ból o 50%.

Nie zaszkodzi również dzieciom i kobietom w pierwszych miesiącach ciąży:)

 

Sposoby na zgagę

Pieczenie w żołądku, nadkwaśności i po prostu zgada, zdarzyć się mogą każdemu, Złotka moje. Podrzucam 3 (według mnie) najskuteczniejsze sposoby:

  • imbir – ukroi grubszy plaster korzenia, ssij go i lekko podgryzaj.
  • migdały – kiedy pojawi się już pierwsze pieczenie, rzuć powoli, migdał po migdale (ok.3 szt.)
  • siemię lniane – sposób dobry, również przy podrażnieniach przełyku. Zalewamy 3 łyżki siemienia wrzątkiem i czekamy do wystygnięcia. Może postać lekki kisiel. Pić powoli, małymi łyczkami.

No! Nie mówiłam, że będzie smacznie;)

Zrób swój keczup!

Dziskeczupiaj wyjątkowo, kuchennie.

Obejrzałam ostatnio program o….KECZUPACH. Tak, tak! Najpopularniejszy sos dodawany do WSZYSTKIEGO (słyszałam wiele historii o ludziach, polewających keczupem torty brrrrrr…). Przerażona byłam, ile chemii wkłada się do tak prostego sosu!! Poniżej przedstawiam wam sposób na pyszny keczup. Satysfakcja gwarantowana:)

 

Składniki:

1kg bardzo dojrzałych pomidorów

10 dag cukru

50 ml octu

2 średnie cebule

 

Obrane ze skórki pomidory ugotuj z posiekana cebulą (mieszaj przez cały czas, aby się nic nie spaliło). Kiedy zaczną się rozpadać, wrzuć do blendera, a uzyskana papkę przeciśnij dodatkowo przez sitko. Dodaj cukru i octu. Następnie gotuj ponownie, aż zgęstnieje. Jeśli lubicie ostry pieprz polecam dodanie zmielonej ostrej papryki na sam koniec gotowania.

Smacznego Złociutkie!

Ja- czarownica;)

Złociutkie, niegdyś moja prababka została posądzona o czary podczas robienia…herbaty z rumianku….Nie martwcie się przeżyła i przekazała wiedzę mojej babci, a babcia MI:) No, jeszcze księga, mojej praprababki aaaalee o tym kiedyś;) Napiszę Wam 3 sposoby na „czary” w tę Andrzejkową noc:

1. Panny szukające miłości, w tę noc powinny obrać cytrynę robiąc najdłuższą skórkę jaką się da, uformować dwa końce w kształt serca i zasuszyć na kaloryferze. Później nosić w portfelu do czasu aż miłość się nie znajdzie:)

2. Weźcie swoją lewą dłoń i spójrzcie poniżej małego palca (bok dłoni), ilość kresek równa się ilości dzieci w przyszłości.

3. Również jabłko może wam posłużyć do wywróżenia ilości dzieci w przyszłości. Sprawdźcie ile pestek jest w środku;)

A! Niech stracę;) Jeszcze jedno! Wystarczy wziąć jajko i szklankę wody. Pomyśl życzenie trzymając jajko w dłoniach, rozbij, wlej całość do wody. Jeśli żółtko opadnie na dno, życzenie się spełni:)

 

 

Rośliny w domu – na cóż nam one?

Rośliny w domu czy w pracy nie muszą być tylko ozdobą. Wiele kwiatów można wykorzystać do ochrony naszego zdrowia!

fikus magazynntdFikus – jeśli przebywacie w pomieszczeniu w którym meble są z płyty wiórowej, fiskus oczyszcza powietrze ze szkodliwych formaldehydów. Wiem, że to ostatnie słowo jest dość ciężkie do zapamiętania, ważne jest to że to na prawdę niebezpieczne dla naszego zdrowia.

bluszcz kwiatydomoweBluszcz- wiecie, że z drukarek, kserokopiarek,skanerów wydzielają się szkodliwe opary? Bluszcz świetnie oczyszcza powietrze i całkiem ładnie wygląda.

paproc bio-forumPaproć – mi osobiście kojarzy się z komuną i tandetą. Jednak nie ma sobie równych w oczyszczaniu powietrza. Postawiona w pobliżu komputera lub telewizora przywraca zdrową jonizację powietrza. Na prawdę działa!

Zdjęcia (od góry):

1. http://www.magazyntd.pl

2. http://www.kwiatydomowe.pl

3. http://www.bio-forum.pl

Płatki owsiane

Dobrze wrócić do domu. Przyjechałam pełna nowych informacji! Siostra moja przypomniała mi o bardzo zdrowym OWSIE. Zrobiła najpyszniejsze ciastka na świecie! 🙂

OWIES ma łatwo prciasta owsianezyswajalny tłuszcz (oczywiście ten zdrowy). Cudownie walczy z wysokim cholesterolem oraz chroni śluzówkę jelit. Żadnych wzdęć i dyskomfortu, cudo normalnie! Dla diabetyków owies to stabilizator cukru we krwi, a dla tych co się odchudzają: sposób na długie uczucie sytości.

Nie będę Was zanudzać Złotka, listą witamin.  Najwięcej jest tej z grupy B (odporność, pamięć, zdrowa skóra). Warto przyrządzać z nich ciastka lub stosować jako panierkę do mięsa i warzyw. Chcecie przepis na ciastka? 🙂

 

 

[zdjęcie: lekkowkuchni.pl]

Po piwku

 W Polsce utarł się jeden bardzo szkodliwy przesąd: chore nerki , dużo piwa. Kto żyw niech zaciera te niewytłumaczalne zachowanie. Owszem, piwo zawiera alkohol który jest moczopędny i co by nie było, rozluźnia i lekko znieczula. To ostatnie szczególnie „mydli oczy”. Co zabawne, beerlekarze mojego pokolenia, NAWET zalecają żartobliwie swoim pacjentom piwko do obiadku lub kolacji. Och! Trzęsie mnie w środku za taki brak odpowiedzialności! Kochane, piwo zawiera puryny które mogą potajemnie sprzyjać rozwojowi kamicy nerkowej oraz dny moczanowej. Poza tym,  o ile jedno piwko w tygodniu nie zaszkodzi. To codzienne picie jest nieobojętne dla zdrowia całego organizmu. Napój ten, też zawiera cukry proste, które (mówiąc już mniej naukowo) odkładają się jako tłuszczyk w pasie. Świadomi „nerkowcy” wiedzą, że otyłość brzuszna również pogarsza ich stan. Błędne koło. Dbajmy o swoje zdrówko Złotka moje. Pamiętajcie, że od każdej reguły są odstępstwa, jednak warto mieć oczy szeroko otwarte.

 

 

 

 

 

[zdjęcie: Pinterest]

Nie taki burak, z tego buraka:)

Na Facebooku napisałam pokrótce o zaletach tego warzywka. Przypomniał mi się pewien przepis na syrop, który mama dawała mi na kaszel!

Weź dużego buraka (lub nawet dwa). Po umyciu, wydrąż miąższ z środka. Napełnij go cukrem, tym białym (z trzcinowym nie próbowałam) i wstaw do piekarnika na 180 stopni. Po godzinie, w środku powinien zrobić się pycha syrop.

Wskazany dla dzieci i dorosłych, po łyżeczce kilka razy dziennie:)

Pisałam dla Was Ja, Babcia Zofia.

burak

[zdjęcie: superdomek.pl]

Pełnia księżyca

Pełnia tworzy w naszych głowach wiele skojarzeń. Wampiry, wilkołaki, duchy, tajemnicze moce:) Mama moja uwielbiała tę fazę księżyca. Każda z nich: nów, I kwarta itd. ma swoje wady i zalety. No! Skupmy się na pełni. Złotka moje! Nic dziwnego, że chodzicie rozdrażnione czy nie wyspane. W przeddzień pełni zdksiezycarza się najwięcej wypadków, pogryzień przez zwierzęta,  zawałów serca czy….porodów (!). Już moja babka wiedziała, że jak TEN dzień się zbliża, to krowa lub klacz może urodzić (oczywiście jeśli któraś była w ciąży).

Od dziś kochane, można zacząć odchudzanie. Po pełni, wszyscy mamy mniejsze apetyty (albo  silniejszą wolę).  Warto czasem spojrzeć na kalendarze księżycowe. Dwa dni przed, robimy się również kłótliwi i nerwowi (ważna informacja dla znerwicowanych oraz chorych na łuszczycę i AZS).

Należymy do świata przyrody, zwierząt czy tego chcemy czy nie. Nawet jeśli będziemy wymyślać wszystkie te pieruńskie technologie….Matki Natury nie oszukamy! Skoro fazy księżyca wpływają na przypływy i odpływy ogromnych mórz i oceanów, czemu nie miałyby działać na nas?

 

 

Ziółowo mi, Lukrecjo

lukrecja

Kolejny zapomniany, a jakże wspaniały lek naturalny. LUKRECJA! Fakt, nie wskazana dla kobiet w ciąży oraz karmiących, ale reszta może szaleć 😉

Boli brzuch lub wątroba ? W garnuszku zagotuj 0,5l wody i 3/4 łyżki sproszkowanego korzenia ziela. Gotuj przez 3 minuty i odstaw na 40 minut. Możesz pić ile razy chcesz ( nie każdemu smakuje) jednak NIE WIĘCEJ niż 100 ml dziennie.  Za każdym razem podgrzewaj delikatnie w osobnym garnuszku.

Stosuj codziennie, maksymalnie 3 tygodnie.

P.S

Moja babka mówiła mi, że stosowanie tego ziela dłużej niż 4 tygodnie, może „rozleniwić” układ pokarmowy. Tak więc, proszę mi nie przekraczać zalecanej dawki!

[zdjęcie: Wikipedia]