Jednym uchem wpuszcza, drugim wypuszcza

earOj! Ból ucha ,a nie daj Boże obu uszu! Tragedia. Pomysły prosto z księgi mojej babki, na leczenie i zmniejszanie bolesnych objawów:

1. Posiekany drobno czosnek, zawinąć watą (zmiętoszyć ją) i wsadzić do ucha. Owinąć głowę, tym samym zakrywając ucho grubym szalem. Najlepiej położyć się w ciepłym łóżeczku.

2. Wkropić 3 krople olejku migdałowego do bolącego ucha i zatkać wacikiem.

3. Zrobić porządny napar z melisy i jeszcze delikatnie letni wkropić kilka kropek do uszka. Nie próbowałam, ale ponoć rumianek tez pomaga.

4. Ostatnie, chyba bardziej znane. Nasączony Amolem wacik ostrożnie wsadzić do ucha i przykryć szalem.

Swoją drogą to najlepiej zapobiegać niż leczyć. Opaskę na głowę polecam:)

Reklamy

Z czym jeść jogurt naturalny?

jogurtSama przyznam, że jedzenie jogurtów naturalnych nie należy do moich ulubionych czynności. Cóż jednak zrobić, gdy zmniejsza ryzyko wylewu oraz zawału? Jak jeść, aby smakował?

 

1.Dodaj pokruszone orzechy włoskie oraz pokrojone suszone daktyle.

2. Dodaj przecier z dyni, szczyptę gałki muszkatołowej oraz gorzką czekoladę.

3. Ogórek i świeży koperek, może być troszkę czosnku.

4. Dodaj dżem z malin lub truskawek własnej roboty .

Jeśli macie więcej pomysłów. Zachęcam do dzielenia się nimi:)

Co nowego?

„CO NOWEGO?” tak nazywać będę wpisy dotyczące tego co jadam:) Ponoć są to rzeczy niecodzienne i warto się z tym dzielić. Życie jest za krótkie żeby jeść ciągle to samo!

Syrop daktylowy

syrop daktylowyOd kiedy się z nim zapoznałam, przestałam używać cukru. Dodaje go do WSZYSTKIEGO. Wypróbowałam ostatnio na barszczu, wyszedł świetny! Trochę przepieprzyłam, ale to akurat nie wina syropu;)

Daktyle są bardzo zdrowe i względnie tanie, oczywiście wszystko eko. Zawiera potas i witaminy z grupy B. Nie traci minerałów i witamin nawet pod wpływem ciepła, tak jak to się dzieje w przypadku miodu.

Ah! Byłabym zapomniała. Dla odchudzających się to świetna alternatywa “czegoś” słodkiego:)

Smacznego Złotka moje :*

Moc rumianku

Z różnych przyczyn miewamy bóle brzucha. Gdy byłam dzieckiem, często dokuczały mi skurcze. Zasadniczo, Robaczki moje, w dzisiejszych czasach „pochłaniamy” każdy posiłek . Przez to „kopa” dostaje cały układ pokarmowy, a szczególnie żołądek. Nie wierzycie? Stres i połykanie jedzenia to praktycznie gotowy przepis na zapalenia, zgagę, nadkwaśność, a nawet wrzody!

rumianekPamiętam pewien sposób, który pomagał na wszelkie dolegliwości brzuszka. Na prawdę polecam (nawet tym z Was, którzy cierpią na wrzody):

Wypić z rana (od razu gdy wstaniesz) zaparzony kubek (200-250ml) rumianku i….ponownie położyć się do łóżka. Przeleżeć na prawym boczku 5 min, następnie na plecach 5 min, lewy boczek 5 min, a na końcu na brzuchu, również 5 min. W ten sposób napój „rozlewa się” po ściankach żołądka. Sposób oczywiście pomaga o każdej porze dnia. Stosowanie się do tej metody o poranku, pozwala zniwelować (znane osobom cierpiącym na ból brzucha) mdłościom i uciskom żołądka. Mogę obiecać, że w przypadku silnych dolegliwości, sposób ten zmniejsza ból o 50%.

Nie zaszkodzi również dzieciom i kobietom w pierwszych miesiącach ciąży:)